Każda kobieta ma coś w sobie z Maty Hari - Każda kobieta to szpieg !

Właśnie!

I jak przystało na iście szpiegowską duszę, wyszpiegowałam z dwa miesiące tamu, że jestem w ciąży.
Szok, niedowierzanie, nieśmiała radość i starach, wszystkie te uczucia pędziły na karuzeli w mojej głowie na super szybkich obrotach. Dziś to już dumny 3 miesiąc, wiec jestem odrobinę spokojniejsza, mimo iż życie dookoła wcale nie jest wolniejsze.

W telewizji tylko ten poczciwina, przynajmniej kiedyś tak o nim myślałam nim nabrał w oczach złego blasku - świadczącego o politycznym wyrachowaniu, wygłasza swoje nic nieznaczące orędzia, chociaż dookoła wrzą wycieki informacji, mających opinię publiczną przygotować na najgorsze. Koniec z ulgami za internet, koniec z becikowym (sic! - akurat teraz), koniec z wcześniejszymi emeryturami, podatek od posiadania mieszkania, koniec koniec koniec!

A tu nie, na złość wszystkim plotkom, właśnie początek. Życia.
Na które już nie możemy się doczekać.

Ostatnio niechęć do świata polityki osiąga u mnie apogeum. Narodziła się wraz z skrycie wprowadzoną podwyżką vat-u, maskowaną aferą z krzyżem i vat-em na książki, po którym to rząd pana Tuska otrzymał w moim małym państewku rodzinnym absolutnie i niepowtarzalne wotum nieufności.

No bo co? Do tej pory kupowałam stare książki pod halą targową za złotówkę i raz na jakiś czas nową, a teraz odebrali mi to "raz na jakiś czas".
Tknąć się śmieli okrutnicy,
braku vat-u tej to wolności źrenicy...