Posty

Gruzja z dzieckiem czyli z Katowic do Kutaisi z 5 latkiem w maju

Obraz
To była jedna z prostszych naszych wypraw, chociaż jak zwykle zabrakło czasu na szczegółowe przygotowania. Po prostu zakupiłam niezwykle tanie bilety coś koło 150 zł za osobę w dwie strony z miesięcznym wyprzedzeniem. A potem pracowałam dzielnie obrabiając zdjęcia i zapominając na miesiąc o zbliżającym się wyjeździe. Na 3 dni przed wylotem zorientowaliśmy się co do kart telefonicznych w Gruzji i tym samym stałego dostępu do internetu, zamówiłam 4 czy 5 noclegów w Batumi (zdecydowanie za dużo, max 2-3 dni powinniśmy tam spędzić) i polecieliśmy z nadzieję, że jakoś to będzie. Ogólnie wyjazd chciałam podzielić na 2 etapy. 1 tydzień nadmorskiego obijania i 2 tydzień dzielnego trekingu i zażywania Kaukaskiego powietrza. Ostatnie 2 dni zwiedzanie okolic Kutaisi. Powyższe zdjęcia obrazują pierwsze wrażenie jakie wywarło na nas Batumi i pierwszy spacer w poszukiwaniu jedzonka. Od razu po przylocie w terminalu lotniczym zakupiliśmy 2 karty sim ze sporą dawką internetu w kwoc...

Wonderland

coraz bardziej tęsknię za lasem za wiatrem i szyszkami, za pustkowiem i gwieździstym niebem. tęsknie żeby moja pustka nie była we mnie tylko dookoła i otulała mnie cicho jak koc być może życie w dużym mieście ma swoje granice, albo to ja dotarłam do swoich. jestem w miejscu w którym zwykle zaczyna się w bajkach "i żyli długo i szczęśliwie" a to wielkie miasto jakoś mi przeszkadza. a może tylko ja sobie w nim przeszkadzam? jestem spokojna i hoduję długie włosy na przekór brakowi czasu, jestem rozkochana i boję się, że mam w sobie coś niespokojnego, jakiegoś wilka, który nie zna słowa "dość" Alhub się ze mnie śmieje, że wynajduję cele zastępcze, wyjazdy, podróże, małe mieć. Alhub zna tęsknotę za lasem, też rozrasta się w jego sercu. Tam wśród drzew jest tyle spokoju. Tam hen wonderland.

Mój kociaku...

Już się cieszę na wszystkie Twoje wzruszenia, sukcesy i sprawy beznadziejne. Na wszystkie serca, które złamiesz i Twoje też pęknięte, normalne objawienie dorastania. Cieszę się na ciebie w całości i Ciebie w szczególności. I też na wszystko co zmienisz i zepsujesz:) Nie mogę się Ciebie doczekać i wiem, że będziesz czymś co stworzyliśmy najpiękniejszego.

damy...

Podróże w poszukiwaniu diabła Bieszczady, Rumunia...

Obraz
Jakiś czas temu wpadła mi w ręce książka Michała Kruszona Rumunia. Podróże w poszukiwaniu diabła , no i jakimś magicznym sposobem, Rumunia nie może wypaść z mojego umysłu. Książka sama w sobie taka sobie:) Niby siedzi w niej diabeł, ale jakoś tak bez pazura, czy tez bez kopytka;) Jadąc stopem do Turcji, zza szyby pojazdów, trochę tej Rumuni zobaczyłam, i jakoś tak chciałoby się tam wybrać, aby powłóczyć się po zamczyskach, urokliwszych zakątkach w rytmie szalenie pięknej ludowej, cygańskiej muzyki. Dla wszystkich, którzy chcą zobaczyć barwniejszą stronę cygańskiego życia, polecam film Toniego Gatlifa TranSylvania . Diabeł w Bieszczadch... Wracając do poszukiwania diabła. Wszystko warto rozpocząć od legendy dotyczącej Biesów i Czadów ... Podczas naszego ostatniego pobytu w Bieszczadach, znaleźliśmy, jak zwykle bardzo dużo aniołów, jednakże przeciwwaga, albo raczej równowaga w osobie diabła, była równie materialnie obecna. Poczynając od Sanockiego muzeum już przy wrotach Bieszczad - na ...

Każda kobieta ma coś w sobie z Maty Hari - Każda kobieta to szpieg !

Właśnie! I jak przystało na iście szpiegowską duszę, wyszpiegowałam z dwa miesiące tamu, że jestem w ciąży. Szok, niedowierzanie, nieśmiała radość i starach, wszystkie te uczucia pędziły na karuzeli w mojej głowie na super szybkich obrotach. Dziś to już dumny 3 miesiąc, wiec jestem odrobinę spokojniejsza, mimo iż życie dookoła wcale nie jest wolniejsze. W telewizji tylko ten poczciwina, przynajmniej kiedyś tak o nim myślałam nim nabrał w oczach złego blasku - świadczącego o politycznym wyrachowaniu, wygłasza swoje nic nieznaczące orędzia, chociaż dookoła wrzą wycieki informacji, mających opinię publiczną przygotować na najgorsze. Koniec z ulgami za internet, koniec z becikowym (sic! - akurat teraz), koniec z wcześniejszymi emeryturami, podatek od posiadania mieszkania, koniec koniec koniec! A tu nie, na złość wszystkim plotkom, właśnie początek. Życia. Na które już nie możemy się doczekać. Ostatnio niechęć do świata polityki osiąga u mnie apogeum. Narodziła się wraz z skrycie wprowadzo...

Wyprawa na Krym czyli Nasza Wielka Włóczega po Krymie

Obraz
Podróż na Krym była jedną z naszych piękniejszych wypraw. Wreszcie wolni bezmiarem przyrodą, nareszcie daleko od Krakowa, tylko szum morza i wiatr. 1. W drodze... Podróż z Krakowa do Symferopola Postanowiliśmy wyruszyć wraz z początkiem czerwca, by uniknąć męczących upałów i tłumów środkowoletnich. Wzieliśmy dwa plecaki raczej lekkie niż ciężkie, bo nie lubimy dźwigać (mały namiot 2-osobowy, supernieprzemakalny o wadze do 1kg - decatlon, śpiwory, materac dmuchany do pływania i spania i trochę ciuszków chroniących przed słońcem lecz przewiewnych). Słowem dwa plecaczki do 35 l. I na pociąg. To miała być wyprawa z przygodami i z poznaniem innej kultury, mająca również kosztować jak najmniej, a dostarczać mocnych wrażeń. Ot, nasza włóczęga: - pociąg nocny (pospieszny) do Przemyśla, - raniutko w Przemyślu busikiem (2zł) do Medyki (przejście graniczne), - przez granice na nogach - przejście piesze, - od razu po drugiej stronie stoją ukraińskie busiki (marszrutki) do Lwowa, podróż ok 1,5h ce...